Gdy boss staje się ścianą: co zmienić
Ustal, czy boss cię przebija obrażeniami, czy przegrywa cię czytaniem, i zmień właściwą rzecz.
Gdy boss raz za razem kończy twoje wyprawy, ustal najpierw, który z dwóch problemów masz. Albo zabija cię, zanim zdążysz go poznać, albo przeżywasz go spokojnie, a on nie chce paść. Te dwie rzeczy chcą przeciwnych napraw, a ich pomylenie to sposób na spędzenie wieczoru na ćwiczeniu uników w walce, która przez cały czas była sprawdzianem obrażeń.
Sygnał jest prosty: jeśli w większości podejść docierasz do drugiej połowy paska zdrowia, problemem nie jest walka, tylko build. Doświadczeni gracze mówią to o późnych rozdziałach niemal jednogłośnie, a zdanie, które powtarzają każdemu pytającemu, jest zawsze to samo: postaw na jedną albo dwie kombinacje artefaktów, zamiast rozjeżdżać się na pięć. Wyższe progi kombinacji są miejscem, gdzie mieszkają duże efekty, a wyprawa niosąca po dwa artefakty z pięciu różnych kategorii nie osiągnęła żadnego z nich. Jeśli twoje wyprawy giną późno, to jest pierwsza rzecz do zmiany, przed jakimkolwiek ćwiczeniem uników. Warsztat buildów pokaże ci, co twoja obecna kupka faktycznie daje w sumie.
Odpowiedzi, które działają dalej
Są uszeregowane według tego, jak konsekwentnie gracze je zgłaszają, a nie według tego, jak są sprytne.
Stań dalej. To najlepiej potwierdzona odpowiedź na bossów w tej grze. Kilku graczy, niezależnie od siebie i przy różnych walkach, zgłasza, że ściana, która na broni do zwarcia wydawała się nie do przejścia, przestawała być walką w ogóle, gdy tylko mieli opcję dystansową — albo broń z zasięgiem, albo grymuar, który dało się rzucić z drugiego końca areny. Wzorzec jest na tyle spójny, że warto traktować go jak regułę: jeśli ataki bossa są tak gęste, że nie znajdujesz okna na doskoczenie, odpowiedzią często nie jest lepsze okno, tylko niedoskakiwanie. Przejrzenie broni pod kątem tego, które są dystansowe, i aktywnych umiejętności w poszukiwaniu czegoś, co da się rzucać z odnowienia, jest szybszą naprawą niż kolejne dwadzieścia podejść.
Niech ktoś inny zajmie mu uwagę. Dwie osobne grupy graczy doszły do tego samodzielnie: towarzysze warci są noszenia nie dla swoich obrażeń, tylko dlatego, że boss zajęty towarzyszem to boss, którego możesz poznawać z bezpiecznej odległości. Wskazuje się to wprost jako odpowiedź dla kruchych buildów, których nie stać na jeden błąd. Kategoria Towarzysz płaci po drodze — obrażenia towarzysza na niskich progach, potem jego obrona, a na szczycie duże skrócenie czasu wskrzeszenia — więc jest to kierunek buildu, a nie pojedyncze podniesienie przedmiotu.
Poruszaj się szybciej. W jednej dyskusji, w której trzej gracze dali trzy różne odpowiedzi na tę samą ścianę, trzecią była po prostu szybkość ruchu: wystarczająco dużo zmienia reakcję rozpoczętą za późno w taką, która wciąż zdąży. To najsłabiej potwierdzona z tych trzech i warto to nazwać wprost — jedna przekonująca relacja, a nie kilka. Kosztuje niewiele, żeby to sprawdzić, bo szybkość ruchu pojawia się na strojach i artefaktach, na które i tak zapewne patrzyłeś.
Weź obrażenia wymierzone konkretnie w bossów. Dziesiąty poziom Gniewu dokłada obrażenia przeciwko bossom i minibossom, co w tej grze jest rzadkością — większość statystyk obrażeniowych wydaje się wszędzie. Jeśli twoje wyprawy zatrzymują się właśnie na bossach, to jest zakup celowany. Każdy talent wypisuje, co dają jego poziomy.
Doskoki i znaczniki na ziemi
Prawie każdy boss w grze mówi ci, gdzie za chwilę uderzy, malując najpierw ziemię. Nawyk oddzielający graczy, którzy przechodzą, od tych, którzy nie, polega na tym, że ta druga grupa doskakuje w chwili pojawienia się znacznika i przez to nie ma doskoków, gdy atak faktycznie ląduje. Poczekaj, pozwól znacznikowi się rozwiązać, dopiero potem się rusz. Doskok to ograniczona liczba odnawiająca się w czasie, a nie klawisz ruchu — dlaczego wyprawy kończą się na pustym pasku doskoków to osobny nawyk sam w sobie i najtańsza poprawa dostępna nowemu graczowi.
Twoja broń ma już odpowiedź i nie jest nią doskok
Każda broń niesie własny ruch obronny: blok, parowanie, ripostę, chowanie ostrza albo — w przypadku kuszy — po prostu dystans. Jedna nie ma żadnego z nich i każe rozwiązywać wszystko pozycją. To, co trzymasz w rękach, zmienia samo pojęcie bossa — odpowiedź obronną każdej broni warto przeczytać, zanim uznasz walkę za niesprawiedliwą, bo wzorzec, przez który tarcza przechodzi jak przez masło, dla następnej broni w kolejce potrafi być naprawdę nie do zablokowania, a gracze zgłaszają dokładnie taką rozbieżność: nawyk obronny, który przeprowadził ich przez jednego bossa, zawodzący całkowicie przy następnym.
Boss, na którym utknąłeś, nie zawsze jest bossem, którego dostaniesz
Zestaw nie jest stały. Gracze zgłaszają — i dotyczy to bieżącej wersji — że wcześniejsze rozdziały potrafią wysłać ci w tym samym miejscu jednego z kilku możliwych bossów, podczas gdy późne rozdziały mają ustalonych. Warto o tym wiedzieć z dwóch powodów. Jeśli konkretna walka jest twoją ścianą, nie staniesz przed nią w każdej wyprawie, więc nieudane podejście nie jest dowodem, że utknąłeś. I oznacza to, że wykucie skryptu jednego bossa kupuje mniej niż build odpowiadający całej klasie ataków.
Dwie walki wymieniane najczęściej
Boss z rozdziału 2 generuje więcej próśb o pomoc niż jakakolwiek inna wczesna walka. Rada, którą pytający zgłaszają jako skuteczną i którą niezależnie poparł drugi gracz, to ta dystansowa powyżej: build z pociskami albo z zasięgiem robi z niej niebyt. Bardziej szczegółowa sugestia podawana obok — trzymaj maksymalny dystans, oszczędzaj doskoki i zadawaj obrażenia tylko w oknie zaraz po tym, jak boss zaangażuje się w duży atak — pochodzi z jednej przekonującej relacji, a nie z kilku, więc potraktuj ją jako plan wyjściowy, a nie jako skrypt.
Boss z biblioteki jest tym drugim. Trzej gracze odpowiedzieli na tę samą prośbę o pomoc trzema różnymi drogami, a pytający zgłosił, że przeszedł: pozwól towarzyszom robić robotę, a sam patrz; przesiądź się na build dystansowy albo magiczny, żeby nigdy nie stać obok; albo napakuj szybkość ruchu. To, że trzy niezależne odpowiedzi zadziałały, samo w sobie jest przydatnym faktem — ta walka ma więcej niż jedno prawidłowe rozwiązanie i żadnym z nich nie jest „naucz się lepiej unikać”.
W trybie trudnym część ściany to coś, co sam kupiłeś
Jeśli grasz z Ustroniem Korzenia, przeczytaj własną listę odłamków, zanim obwinisz walkę. Kilka odłamków celuje wprost w bossów: jeden sprawia, że każdy boss atakuje agresywniej, jeden całkowicie odbiera ci mikstury w walkach z bossami, a jeden każe wrogom leczyć się przy trafieniu w ciebie — mniejszym udziałem dla bossów i minibossów, ale wystarczającym, by zmienić powolny build w pat. Tryb trudny niesie też zestaw modyfikatorów bossów i warto je przeczytać, zamiast zgadywać: jeden daje odporność 33% na jeden typ obrażeń, jeden obniża twoją szansę na trafienie krytyczne o 30%, jeden ignoruje połowę twojej obrony, a inny połowę twojego uniku, a jeszcze inny wymienia 20% zdrowia bossa na 50% więcej obrażeń. Build postawiony na jednym żywiole prędzej czy później spotka pasującą odporność, co jest argumentem za drugim źródłem obrażeń, a nie za czystszym jednym.
Czego ta strona nie zrobi
Nie ma tu skryptu klatka po klatce do żadnej walki. Zestaw bossów się zmienia, twórca od premiery aktywnie poprawia wzorce bossów, znaczniki ostrzegawcze i pola trafień, a instrukcja krok po kroku napisana pod jedną wersję jest błędna w chwili, gdy ta się zmieni — kilka szeroko udostępnianych relacji o ostatniej walce opisuje już zachowanie, które od tamtej pory zostało poprawione. To, co przetrwa to wszystko, to kształt powyżej: dystans, przeciąganie uwagi, szybkość, obrażenia celowane i build zdający sprawdzian obrażeń. Jeśli problemem jest sam ekran, a nie boss, czytanie hałaśliwego ekranu omawia to osobno.