Czytanie ekranu, gdy robi się głośno
Nakładające się wzorce, zalew znaczników i twój własny build — czemu późne walki przestają być czytelne.
„Zginąłem i nie mam pojęcia, co mnie trafiło” to jedna z najczęstszych skarg na późne etapy i zwykle odpowiada się na nią tak, jakby chodziło o gust. Nie chodzi. Gracze przychodzący z zupełnie różnych stron — recenzenci, weterani po długich sesjach i ludzie zadający pierwsze sfrustrowane pytanie — opisują ten sam rozpad czytelności od środkowych rozdziałów wzwyż i opisują te same przyczyny. Rozpoznanie, na którą z nich patrzysz, jest większością naprawy, bo dwie z nich są twoje do zmiany.
Przyczyna pierwsza: wzorce, które nie czekają na swoją kolej
Intuicyjny model walki z bossem to kolejka — robi jedną rzecz, ty unikasz, robi następną. Kilka późniejszych walk w tej grze tak nie działa. Co najmniej jeden atak chodzi na własnym zegarze, zamiast czekać na zakończenie bieżącego wzorca, więc ląduje w środku wszystkiego innego. Gracze, którzy rozłożyli te walki na części, wskazują dokładnie na to jako na ukrytą trudność: arena nie pokazuje ci jednego ataku, którego nie odczytałeś, tylko dwa niezwiązane ataki, które akurat przyszły razem.
Praktyczna konsekwencja jest taka, że „naucz się wzorca” to zła instrukcja dla tych walk. Nie ma jednej sekwencji do nauczenia. Nauczyć się można tego, które z dwóch zagrożeń chodzi na zegarze, i stać tam, gdzie akurat ono jest do przeżycia, kiedy zajmujesz się drugim.
Przyczyna druga: za dużo znaczników, żeby coś znaczyły
Gra oznacza nadchodzące ataki na ziemi, zanim wylądują, i ten system działa pięknie, gdy dzieją się trzy rzeczy. W zapchanym późnym pokoju, gdzie kilku wrogów maluje własne obszary, znaczniki zlewają się w jedną czerwoną plamę, a gracze konsekwentnie wskazują konkretnych późnych przeciwników, których znaczniki stają się z tego powodu nieczytelne. Szybkie małe pociski są drugą połową sprawy — te same relacje opisują pociski i podobne strzały, które po prostu giną w efektach.
Przyczyna trzecia: to, co narysowane, nie zawsze jest tym, co trafia
Ta jest prawdziwa, to nie jest wrażenie i wolno ci to powiedzieć. Gracze zgłaszają wzorce, w których obszar zadający obrażenia i obszar narysowany się nie pokrywają, łącznie z atakami sięgającymi odrobinę poza znacznik. Najmocniejszym dowodem, że to prawdziwa klasa problemów, a nie narzekanie, jest to, że twórca wciąż to poprawia: notatki do wersji 1.0 zawierają korekty znaczników ostrzegawczych bossów, ataki możliwe do zablokowania z kierunków, z których wcześniej nie były, złagodzone pola trafień bossów i zmniejszoną liczbę pocisków. Jeśli po cichu zakładałeś, że po prostu źle czytasz znaczniki, to czasami czytałeś znacznik, który był błędny.
Ponieważ to bywa łatane, jest to też jedyna przyczyna, przy której stare porady starzeją się najgorzej. Relacje o konkretnych atakach nie do uniknięcia są często starsze niż łatka, która je zmieniła.
Przyczyna czwarta: większość efektów na ekranie jest twoja
Ta jest niewygodna. Popatrz, co emituje dojrzały build. Zaangażowany build na Burzową Chmurę ma chmurę chodzącą za tobą i rażącą wrogów błyskawicami we własnym rytmie. Build na Słoneczne Ostrze rzuca ostrza, które wylatują, lądują i leżą na podłodze, czekając na podniesienie. Buildy na towarzyszy wstawiają sojusznicze ciała między ciebie a rzecz, którą próbujesz obserwować. Buildy na planety krążą wokół ciebie obiektami, które wizualnie są pociskami. Dołóż Oparzenie tykające dwa razy na sekundę na wszystkim, co trafiłeś, Porażenie prądem odliczające do wybuchu i Odmrożenie kumulujące się w stronę Zamrożenia, a spora część ekranu jest twoim wyjściem, a nie wejściem.
Nic z tego nie jest powodem, żeby grać prostszym buildem. Jest powodem, żeby wiedzieć, że wybór buildu ma koszt czytelności, i wydawać go świadomie. Jeśli już masz problem z widzeniem ataków, build, którego obrażenia dzieją się automatycznie po całej arenie, jest trudniejszą wersją gry niż taki, przy którym widzisz luki. Możesz sprawdzić, co dany artefakt faktycznie tworzy, zanim się na niego zdecydujesz.
Przyczyna piąta, jeśli dotyczy: sam kupiłeś ten hałas
W trybie trudnym kilka odłamków, na które wydajesz punkty, celowo pogarsza obraz. Jeden podnosi liczbę zwykłych wrogów nawet o jedną czwartą. Jeden przyspiesza ruch i ataki wrogów w walce. Jeden sprawia, że każdy boss atakuje agresywniej, dokładając wzorce, których nie było na podstawowej trudności. Pułapki bijące za podwójnie albo potrójnie to kolejny. Jeśli wyprawa wydaje się nieczytelna w sposób, w jaki poprzednia nie była, otwórz Ustronie Korzenia i zobacz, co właściwie wybrałeś — poziom jest sumą pojedynczych zakupów, a zamiana jednego odłamka na inny o tym samym koszcie potrafi zmienić czytelność wyprawy bez zmiany tego, ile płaci.
Jak mimo wszystko to czytać
Patrz na ziemię, nie na przeciwnika. Znaczniki na podłodze są właściwą informacją. Animacja bossa jest w większości dekoracją, a w opisanych wyżej walkach często dekoracją do innego ataku niż ten, który zaraz cię trafi.
Patrz na własną postać. Gdy nie ogarniasz areny, najmniejszym pewnym obiektem na ekranie jesteś ty. Utrzymanie własnej postaci w polu widzenia — niestanie we własnych efektach, nieprzytulanie się do towarzysza — jest warte więcej niż próba śledzenia wszystkiego naraz.
Trzymaj doskok. Hałas zmusza ludzi do wcześniejszego doskakiwania, a doskoczenie za wcześnie to sposób na dotarcie do prawdziwego ataku z pustym paskiem. Liczba jest mała i odnawia się w czasie; traktowanie doskoku jako zasobu, a nie klawisza ruchu znaczy więcej, gdy nie widzisz dobrze, a nie mniej.
Daj sobie podłogę pod błędami. Część ciosów zostanie nieodczytana, więc pytanie brzmi, ile taki cios kosztuje. Punkty ochrony ignorują obrażenia wprost, punkt za punkt. Wytrzymałość ścina stałą wartość z każdego przyjętego ciosu, co jest najwięcej warte przeciwko wielu drobnym trafieniom, jakie produkuje hałas. Obrona działa po krzywej spłaszczającej się w miarę wspinaczki, więc pierwsze punkty robią o wiele więcej niż ostatnie. A nic nie zbija ciosu poniżej 1 obrażenia, więc build żyjący na obtłukiwaniu wciąż potrzebuje leczenia albo Uniku za plecami. Uwaga: Unik losowany jest osobno — doskok, blokowanie i Punkty ochrony rozliczane są niezależnie od niego, więc pakowanie Uniku nie zastąpi ruchu obronnego. Który masz, zależy od tego, co trzymasz.
Ścisz siebie, kiedy się uczysz. Jeśli konkretna walka jest twoją ścianą, jedno podejście cichszym buildem uczy cię więcej niż pięć podejść hałaśliwym, nawet jeśli cichy build zabija wolniej. Gdy już poznasz walkę, wróć do głośnego buildu.
W kooperacji zaakceptuj podłogę precyzji. Gracze w grupach międzyregionalnych zgłaszają konsekwentnie to samo: pociski, które wyglądają, jakby trafiały tam, gdzie byłeś. Robi to opóźnienie, a nie twój refleks. Najbardziej widać to przy bossach, więc daj sobie więcej miejsca, niż potrzebowałbyś w pojedynkę.
Jeśli ścianą jest sama walka, a nie obraz, drogi obok bossów na poziomie buildu zebrane są w tym, co zmienić, gdy boss staje się ścianą, a warsztat buildów powie ci, czy obrażenia wyprawy są tam, gdzie być powinny, zanim zaczniesz obwiniać wzrok.